• Wpisów:16
  • Średnio co: 104 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 16:48
  • Licznik odwiedzin:5 048 / 1784 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Nie wiem, czy to dobrze , ale rzadko słucham opinii , bo mało mnie obchodzi to , co mówią inni .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Popełniłam wiele błędów, wiem. Ale dzięki nim nauczyłam się, że życie nie jest takie proste i trzeba nauczyć się walczyć z każdą przeciwnością losu. Być silnym, nie poddawać się. Tylko wstać i walczyć o to by było nam jak najlepiej. Walczyć o swoje szczęście.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (19) ›
 

 
Z ludźmi, z którymi jeszcze rok temu rozmawiałam dzień w dzień, teraz nie rozmawiam prawie wcale..
 

 
brakuje mi niektórych ludzi. starych miejsc. dobrych imprez. szczerych rozmów. potrzebuję siły, ciepłych słów i bezpiecznych ramion. nienawidzę kłamstw, nieszczerych intencji i nieporozumień. chciałabym prawdziwej przyjaźni, szczęśliwej rodziny i wiecznej miłości.
 

 
nie lubię mówić o swoich problemach. Zazwyczaj i tak nikt ich za mnie nie załatwi. To po co ? Żeby usłyszeć: ,,Nie martw się jakoś to będzie" ? To sama sobie mogę powiedzieć..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Ludzie się karmią tym, co ci nie wyszło i smucą tym, co Ci się udało. Zauważyłeś? Te twarze, na które już nie możesz patrzeć. Zawinąłbyś się od tego gdzieś daleko. Przynajmniej na chwilę. Ale to jest życie, nie zerwiesz się, nie na długo. Musisz inaczej szukać przed tym syfem schronienia.
 

 
nie rycz, że coś Ci się coś nie udało, usiądź, otrzyj łzy, weź się w garść, nie daj się pokonać przez coś zwane kłótnią, problemem, kolejnym dupkiem czy następną szmatą, nikt nie powiedział, że będzie zajebiście i kolorowo, ale są takie momenty w życiu człowieka na które warto czekać nawet kilkanaście lat.
 

 
Życie nie sprawia, że spotykasz ludzi, których chcesz spotkać. Życie daje Ci ludzi, którzy muszą Ci pomóc, zranić Cię, pokochać, opuścić i sprawić, że staniesz się osobą, którą masz się stać.
 

 
I dziwię się, że w tym świecie, dzisiejszym, chorym na nicość świecie, w którym wyznacznikiem szczęścia są promile i w którym najważniejszą wartością jest własne szczęście, do którego dochodzi się po trupach, jest jeszcze miejsce na miłość. Tak cholernie zaskakuje mnie to, że ludziom, którzy nie widzą nic poza czubkiem własnego nosa, przez gardło przechodzi zdanie 'kocham Cię'. Mimo wszystko, te słowa wypowiadane z fałszywych i pełnych samolubności ust, nie powinny mieć żadnego, nawet najmniejszego znaczenia. Niestety, czasem dla nas, ślepych z chorych uczuć, mają znaczenie, zazwyczaj zbyt duże znaczenie.
 

 
idę przez życie ze łzami, pośród kłamstw, całkiem samotna. spotykam wielu ludzi, którzy chcą mnie pokochać, lecz odpycham ich od siebie. gdy w końcu spotykam osobę, którą wiem, że mogłabym pokochać, okazuje się, że jest identyczna jak ja- tak samo odpycha ludzi od siebie, którzy chcą ją pokochać. no trudno. idę dalej. jestem zimna jak kamień, bogata jak głupiec. już nie czuję się samotna, mam jego. znalazłam go. lecz po pewnym czasie samotność ponownie puka do mych drzwi, śmiejąc mi się prosto w twarz, z karteczką w ręce 'on już nie wróci. ma inną'. czytając to czuje jak umieram. to zabawne. wredna, skamieniała dziewczyna umiera. cieszy się, płacze, śmieje.. nie żyje.
 

 
15 letnia dziewczyna trzyma za rękę swojego 1 rocznego synka. Ludzie nazywają ją dziwką, nikt nie wie, że w wieku 13 lat została ona zgwałcona. Ludzie nazywają kogoś grubym. Nie wiedza, że może on cierpieć na poważną chorobę, która sprawia, że takim jest. Ludzie nazywają starego człowieka brzydkim. Nikt nie wie, że został on poważnie ranny w twarz walcząc za nasz kraj na wojnie. Ludzie nazywają kobietę łysą, ale nie wiedza, że ma raka. Może czas przestać oceniać , nie znając sytuacji .?!
 

 
Znajdź chłopaka, który będzie Ci mówił, że jesteś piękna zamiast zajebista. Który zadzwoni do Ciebie zaraz po tym jak odłożysz od niego słuchawkę. Który nie zaśnie tylko dlatego, żeby patrzeć jak śpisz. Który chce Cię pokazać całemu światu, który trzyma Twoją rękę przed swoimi przyjaciółmi. Który myśli, że jesteś zarówno piękna bez makijażu. Który nie może odejść wiedząc, że jesteś na Niego zła. Który nie potrafi zasnąć bez Twego głosu, który będzie ostatnim jakim usłyszy. Tego, który bez przerwy przypomina Ci jak bardzo mu na Tobie zależy i jaki jest szczęśliwy, że ma Ciebie.
 

 
Starałam się, jak nigdy, wymyślić coś, co mogłoby nas uratować. Coś takiego, co mogłabym ci powiedzieć, a ty od razu uświadomiłbyś sobie, że jednak nie widzisz przyszłości bez drobnej mnie przy swoim boku. Myślałam, nie dzień, nie dwa, jak cię przy sobie zatrzymać. Ale nie było nic, nic kompletnie, żadnego słowa, żadnej chwili, wspomnienia, które mogłoby połączyć nas ponownie w jedno. My po prostu nie mogliśmy być razem, nie pasowaliśmy do siebie, chociaż serce biło nam jak szalone, kiedy tylko się widzieliśmy i chociaż z każdym pocałunkiem czuliśmy, jakbyśmy robili to po raz pierwszy. Nie moglibyśmy być razem, to by nas zniszczyło.
 

 
Nie jestem osobą, która stara się czymś wywyższać, nie potrzebuję też ukłonów na mój widok lub oklasków za każde dobrze wykonane zadanie. I mimo, że los mnie może trochę rozpieścił to nie narzekam. Bo nie jestem jak ci inni. Nie brakuje mi kasy , mam wodę w domu, jedzenie , telewizor i laptopa . Po prostu wszystko czego bym pragnęła. Kochających rodziców , przyjaciół i z biegiem czasu zdobywam w nich każde większe uczucie . Mimo to w życiu tak jak w filmie chcę grac główną rolę.
 

 
nie mam tony pudru na ryju , nie chodzę w szpilkach , nie przepadam za miniówkami i obcisłymi bluzeczkami . nie słucham Biebera i nie piszczę na widok ładnej torebki . nie chcę chłopaka z kasą i tego najprzystojniejszego w szkole . wręcz przeciwnie. lubię duże bluzy , trampki . słucham rapu i nie wstydzę się tego . potrafię kochać i w chuj mocno się zaangażować . popełniam błędy , a później cierpię . taka kolej rzeczy . chcę chłopaka takiego , który będzie mnie kochał taką jaką jestem . bez żadnych warunków , ale i tym podobnych . jestem taka a innym chuj do tego . nie zmienię się . proste .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
zatrzymuję się. staję w miejscu i spoglądam w tył całkowicie niepotrzebnie. uśmiecham się, a nieraz zagryzam wargę potrząsając gniewnie głową na myśl o swojej dziecinnej naiwności i głupocie. choć powrót do przeszłości jest kuszący niczym ulotka pizzerii i numer, który aż prosi się o wykręcenie i zamówienie tego co zawsze, zaprzeczam. mówię nie, choć niczego innego tak bardzo nie pragnę. moje serce, usta, oczy i rozum brnie w jakimś stopniu do tego co było, a jednak nie powróci, aby choć na chwilę poczuć się tak jak kiedyś. aby zasmakować ponownie jego ust i wtopić się w jego bluzę. nie mogę. nie mogę wciąż robić kroku do przodu, aby zaraz cofnąć się do tyłu i popełnić ten sam błąd. nie.